Blog

Fryderyk Wilhelm

A teraz nadszedł czas, żeby napisać parę słów o Fryderyku Wilhelmie, naszym drugim kocie.

Trafił do nas ze schroniska. Ponoć atakował inne koty w okolicy, co nam wydaje się nieprawdopodobne. Jest miły, kochany, mruczący. Na przywitanie pędzi w Twoim kierunku, żeby Cię „czółknąć” – dotknąć Twojego czoła swoim.

Jest ogromny i dostojny. Wszyscy bliscy znajomi go uwielbiają. Jest bardzo cierpliwy (nie wykazuje większego zainteresowania gdy nasza Bobaska próbuje wyrwać mu ucho:)), jednak chodzi swoimi drogami i Fryderyk na kolanach to prawdziwa rzadkość (wyjątek stanowił lipiec, kiedy to gościł często na kolanach Cioci z Wrocławia:)) – niekoniecznie z własnej woli).

Ostatnimi czasy, również mieszka więcej na podwórku niż w domu (zaznaczyć trzeba, że Fryderyk był prawdopodobnie kotem podwórkowym) i mimo naszej obawy i trwogi, oswoił naszego podwórkowego Stróża – Bobika. Teraz „patrolują” teren i nawet śpią w jednej budzie. Co prawda wydaje się, że psu nie zawsze to towarzystwo odpowiada, ale jak wiadomo przed kotem ciężko się schować.

Pomimo powszechnego uwielbienia, Fryderyk nie przypadł do gustu Cirilli. Jednak nie jest tak źle i raczej schodzą sobie z drogi, a jak zimno to nawet śpią w jednym łóżku. Polecamy każdemu przynajmniej dwa koty w domu:) – dostarczają niezapomnianych wrażeń. Są też skutecznym pochłaniaczem czasu dla dziecka, które może obserwować je bez końca – my również:).



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *