Blog

Nasz pierwszy kot – dzika Cirilla

 

A dziś trochę o kotach, bo mamy dwa 😀

Pierwsza to Cirilla, po swojej imienniczce z Wiedźmina. Imię wybieraliśmy jak była kociątkiem, ale okazało się trafne. Ma swój charakter, nie da sobie w kaszę dmuchać i poradzi sobie w każdych okolicznościach. W obliczu jej osobowości tym bardziej doceniamy momenty, kiedy leży na kolanach mrucząc i chłonąc Twoją obecność.

Od niedawna wychodzi na podwórko (wcześniej była kotem domowym) i wyłapuje wszystkie myszy i krety w okolicy. I gdzie by nie była na tym podwórku, jak wracamy do domu galopuje nas powitać:D Przyjaźnie też przyjęła nowego członka rodziny (a obaw było wiele, szczególnie ze strony starszych członków familii) i nawet przyjdzie się przytulić mrucząc. Ogólnie kręci się w pobliżu i mamy wrażenie, że jest taką kocią opiekunką. Jak Zosia zapłacze w innym pokoju Ciri przybiega z oburzeniem na mordce – “no dlaczego nic nie robicie, jak bym już dawno uspokoiła Małą”. Kotek jest z nami od małego i była naszym pierwszym dzieckiem:D Nie wyobrażamy sobie dnia bez niej. Jak już wspomniałam mamy dwa koty. Drugi jest niemniej ważny i dlatego poświęcimy mu cały kolejny post.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *